hipnoza.ttd.pl­

6 zasad manipulacji

Rozwój osobisty

Już widzę tłumy przyszłych manipulantów, którzy lecą tu jak pszczoły do kwiatków.

Manipulacja jest zua

Rzeczą oczywistą jest, że manipulowanie jest złe. To jednak nie zmieni faktu, że kobiety was, facetów, i tak owinął sobie wokół palca :) Możemy rozpatrywać czy manipulacja jest etyczna gdy intencje są dobre, a efekty korzystne obopólnie, czy też jest nieetycznym postępowaniem mimo intencji dobrych lub nie dobrych i efektów korzystnych dla jednej strony, a w tym przypadku manipulanta. W mojej ocenie nie da się tego po prostu rozstrzygnąć i napisać algorytm, który powie, że takie, a takie zachowanie jest etycznie i moralnie właściwe choć będzie świadomą manipulacją, a w innym przypadku gwałci nasz kodeks etyczny i/lub moralny. Skupię się na tym co jest pewne, a pobudki moralne i etyczne zostawiam dla was.

Nie ma oczywiście tylko 6 zasad manipulacji. Jest ich cała masa, a tutaj przedstawione są tylko ogólnymi aspektami, na które warto zwrócić uwagę.

1. zasada wzajemności
2. zasada zaangażowania i konsekwencji
3. zasada społecznego dowodu słuszności
4. zasada lubienia i sympatii
5. zasada autorytetu
6. zasada niedostępności

1. Wzajemność w tej zasadzie polega na tym, że jak ja dam ci cukierek, kiedy bardzo ci się go chciało (czyli wyświadczyłem ci przysługę) to będziesz chciał mi się odwdzięczyć i jeśli wystąpi taka sytuacja, że koszt odwdzięczenia będzie duży, to być może na niego się zdecydujesz. Jednak tak czy inaczej możesz odczuwać bez względu na koszty chęć odwdzięczenia się.

2. Każdy chce być konsekwencji, gdy już zacznie to chcę robić to do końca, bo wyłamanie się oznaczać może porażkę, której nie chcemy. Wynika to z tego, że już się w coś zaangażowaliśmy, ciągłość zachowana musi być.

3. Większość zawsze ma rację. Łatwiej jest podjąć decyzję, na którą zdecydowali się już inni i którą popiera większość osób. Trochę polityką trąci i dawnymi czasami tyraństwa.

4. To nie prawda, że przeciwieństwa się przyciągają. Lubimy tych którzy są podobni do nas, również chętniej słuchamy takich ludzi i łatwiej im ulegamy. Szczególnie jak lubimy ich tak bardzo, że mówimy “to niesamowite, że tak jesteśmy podobnie”.

5. Lubimy słuchać mądrzejszych od nas. Nawet jak nie są mądrzy, a tylko sprawiają wrażenie autorytetu, to też ich słuchamy. Przebrany lekarz może być takim samym autorytetem w dziedzinie medycyny jak i prawdziwy lekarz, a tylko strój ich jest taki sam. To jednak już kwestia przeniesienia autorytetu.

6. Pamiętasz tę cycatą Ewkę? Nigdy jej nie miałeś, nigdy nie była twoje, ale jaaaaka ona piękna. To co niedostępne, trudne do zdobycia jest wielce atrakcyjne i co z tego, że Ewka miała krzywy zgryz, obgryzała paznokcie i piła więcej niż Mietek spod sklepu. Te cycki były niedostępne, dlatego była tak pożądana. Kobiety mają tak samo :) Te jego oczy… itd.

+ zasada ekspozycji. To taki mały plusik do całości. Doświadczalnie potwierdzono, że to co jest widywane często wydaje się nam bliższe, przyjemniejsze i lepsze do wyboru niż to czego zupełnie nie znamy. Choćby statystyki mówią, że to co reklamowane lepiej się sprzedaje. Zasada działa podobnie w stosunkach międzyludzkich. Im częściej kogoś widujesz tym ciekawszą osobą ci się ona wydaje, jesteś bardziej przychylny w stosunku do niej itd.

Zbierzmy to teraz do kupy. Powyżej przedstawiłem każdą zasadę skrajnie. Oczywiście życie nas uczy, że pewne rzeczy należy wypośrodkować. Tutaj poczyńmy tak samo, bo są osoby, które wolą tych, którzy są różni od nich i są też tacy, dla których większościowa opinia społeczna nie znaczy nic, bo rozwiązuje wiele spraw indywidualnie. Pewne jest jednak, że w wielu przypadkach każda zasada znajdzie swoje potwierdzenie. Pewne jest, że znajomość tych zasad może nas uchronić przed próbami manipulacji nami. Uważam za niezbędne znajomość tych zasad i odnalezienie przykładów w życiu codziennym gdzie one znajdują zastosowanie. Wiąże się to z naszymi mechanizmami psychicznymi i funkcjonowaniem w społeczeństwie, a im mniej jesteś świadom tych mechanizmów tym łatwiej ciebie zmanipulować przez tego, który o tym wie i perfidnie potrafi wykorzystać.

Jeśli chodzi o hipnozę, to zasada autorytetu świetnie tutaj znajduje zastosowanie np. dla hipnotyzera w przebraniu lekarza. W wielu przypadkach taka osoba z biegu ma przypisane pewne wartościowe cechy przydatne przy hipnotyzowaniu. Ponadto może posługiwać się większością mówiąc, że większość już wie o wspaniałych właściwościach hipnozy i przez to osoba, która dużą wagę przywiązuje do opinii innych nie będzie chciała pozostać tutaj z odmienną, bardziej niebezpieczną opinią, bo nie popieraną przez większość.

Możemy również poznać działanie tych zasad w wielu reklamach – Lekarze polecają naszą wypasioną pastę do zębów… Znów posługujemy się autorytetem, no i jacy lekarze? Ilu ich jest? Rozejrzyj się, a zauważysz jak pospolite jest wykorzystywanie tych kilu prostych zasad.

Dodaj do:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • del.icio.us
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
Komentarze (12)
[Dodaj komentarz]
  1. Van 04.02.2010, 15:06

    Dobry artykuł,
    Ale ja nikomu nie polecam próby manipulacji kimś,
    Przed przeczytaniem Jakiejś porządnej książki, Z wieloma technikami :)
    Druga sprawa to nie zgodzę się że manipulacja jest zła,
    Szczerze mówiąc to zaryzykowałbym mówiąc że perswazja jest o wiele gorsza, wykorzystywana na każdym kroku, A manipulacja hmm po przeczytaniu jednej obszernej książki na jej temat, Stwierdzam że to jest takie nijakie, Bardziej to przypomina wykorzystywanie naiwności człowieka, uczuć,
    Niż jakieś manipulowanie,
    Natomiast perswazja dobrze wykorzystana to prawdziwa broń, Przynajmniej po przeczytaniu książki andrzeja batko tak stwierdzam :) .  

    Cytuj

  2. Jester 04.02.2010, 17:39

    Aj tam zaraz manipulacja… sugestywne podsuwanie pewnych zagadnień. Od razu brzmi inaczej… albo jak to określił Bandler “inżynieria procesów decyzyjnych” ;P
    Ludzie tak naprawdę uwielbiają być manipulowani, tylko trzeba to robić naprawdę dobrze, wtedy nie mają nic przeciw.  

    Cytuj

  3. smiling_atheist 04.02.2010, 20:31

    Artykuł zainspirowany “Wywieraniem wpływu na ludzi” R. Cialdiniego, dobrze myślę? =D Swoją drogą świetna książka, polecam.  

    Cytuj

  4. Easy 07.02.2010, 22:35

    Jesteście albo z głupi, albo za mało zdemoralizowani aby przyznać że manipulacja ludźmi to świetna zabawa.
    Oczywiście w moim mniemaniu, gdy ktoś jest wprawnym hipnotyzerem, ma moc niemal boską. Może wywierać wpływ na innych dla osiągania własnych celów.

    I to jest największa radość z hipnotyzowania ;).

    P.S.
    …chyba jestem zuym człowiekiem :D  

    Cytuj

  5. Adrian Paszczyk 08.02.2010, 12:34

    A chciałem uniknąć wykładu moralno etycznego :) Wyszedłem z założenia, że ta kwestia jest dla każdego indywidualna, a znajomość ogólnych zasad manipulacji, które można spotkać codzienne przyda się każdemu, by być bardziej świadomym licznych zabiegów, szczególnie w reklamach.

    Jester: Ludzie tak naprawdę uwielbiają być manipulowani, tylko trzeba to robić naprawdę dobrze, wtedy nie mają nic przeciw.

    Jacy ludzie? Ty jesteś tym ludziem :)?

    Easy: Jesteście albo z głupi, albo za mało zdemoralizowani aby przyznać że manipulacja ludźmi to świetna zabawa.

    Jesteś zbyt głupi, by wypowiadać się w tym temacie.

    Manipulowanie zawsze było, jest i będzie. Mało jednak kto poczuwa się do odpowiedzialności, gdy manipuluje. Ja pisząc o pewnych kwestiach też niejako przyjmuje odpowiedzialność. Co jednak jest małą kwestią przy wpływaniu na czyjeś decyzje. Za tę decyzję również odpowiedzialny jest manipulant. Jak nie bierzesz tej odpowiedzialności na siebie, to wybij sobie z głowy próby manipulacji. Jak mówisz, że kogoś kochasz, to też bierzesz na siebie odpowiedzialność. I wspominam o tym celowo, bo jak nie rozumiesz gdzie pojawia się ta odpowiedzialność, to zdecydowanie masz tutaj duże braki. I nie rozdrabniam się na dobre i zue manipulowanie, wszystko w jednym worze.

    Easy: Oczywiście w moim mniemaniu, gdy ktoś jest wprawnym hipnotyzerem, ma moc niemal boską. Może wywierać wpływ na innych dla osiągania własnych celów.

    Że mi tutaj tyle dzieci przychodzi. Jako że mam moc boską – wyjdź stąd.

    Nie potępiam manipulacji :) Potępiam brak myślenia.  

    Cytuj

  6. Jester 09.02.2010, 22:35

    Adrian Paszczyk: Jacy ludzie? Ty jesteś tym ludziem :)?

    Oczywiście. Tylko profesjonalnie. Tak żeby mi się podobało, bo inaczej nie chce mi się nawet słuchać ;)  

    Cytuj

  7. Adrian Paszczyk 09.02.2010, 23:20

    Jester: Oczywiście. Tylko profesjonalnie. Tak żeby mi się podobało, bo inaczej nie chce mi się nawet słuchać ;)

    Bredzisz.  

    Cytuj

  8. petrarodak 19.02.2010, 17:46

    Cześć Panie Adrianie!!!
    Dziwna rzecz zdarzyła mi sie ostatnio… otóż, siedzę sobie w kafejce, czekam na spotkanie z kumpelą, która trochę sie spóźnia. Z nudów zaczynam obserwować moje otoczenie i oto widze jegomościa, siedządzego kilka stolików dalej. Dla zabawy zaczynam go naśladować, a że obaj zamówiliśmy kawę i jakieś ciacho do tego, rzecz była łatwa. No więc, on miesza kawę i ja to samo, on zaczyna jeść ciastko to i ja tą samą ręką i w tym samym tempie co on to robię. W każdym razie po paru minutach, facet był tak bardzo zaaferowany faktem, że coś jest nie tak, że zupełnie przeoczył moment, iż teraz to on robił dokładnie to co ja!!!
    Wiem, że mogłem pójść z tym wszystkim dalej, bo w momencie kiedy przeciągnąłem się ziewając, człowiek naprzeciw mnie bezwiednie ziewnął. Chwilę po tym, miałem ochotę wstać, podejść do tego jegomościa i kazać mu spać, intuicyjnie odczułem, że tak właśnie by się stało.
    PYTANIE: Jaka zasada znalazła tutaj zastosowanie? Dla samego siebie nazwałem ją właśnie zasadą podświadomej wzajemności.  

    Cytuj

  9. Adrian Paszczyk 19.02.2010, 18:27

    Takie historie spotykałem w NLP. Tam można poszukać. Czytałem to jednak w kontekście dopasowania się do swojego rozmówcy, bo lubimy ludzi takich jak my sami, czyli gesty, tempo mowy, mimika itd.  

    Cytuj

  10. Jester 20.02.2010, 22:15

    petrarodak: Jaka zasada znalazła tutaj zastosowanie? Dla samego siebie nazwałem ją właśnie zasadą podświadomej wzajemności.

    Adrian Paszczyk: Takie historie spotykałem w NLP. Tam można poszukać. Czytałem to jednak w kontekście dopasowania się do swojego rozmówcy, bo lubimy ludzi takich jak my sami, czyli gesty, tempo mowy, mimika itd.

    To zjawisko (kontakt na tym poziomie) nazywane jest w NLP raportem (powrzucam kilka dziwnie brzmiących nazw, będzie łatwiej szukać). Sposobem uzyskania raportu jest “pacing” czyli odzwierciedlanie postawy ciała, gestów drugiej osoby.

    petrarodak: przeoczył moment, iż teraz to on robił dokładnie to co ja!!!

    A to już jest tzw. leading (ang. prowadzenie). Osoba zaczyna odzwierciedlać twoją postawę i gesty na poziomie zbudowanego wcześniej raportu.

    Czy jakoś tak ;) Nie jestem specem.  

    Cytuj

  11. petrarodak 21.02.2010, 01:20

    Adrian Paszczyk:
    Takie historie spotykałem w NLP. Tam można poszukać. Czytałem to jednak w kontekście dopasowania się do swojego rozmówcy, bo lubimy ludzi takich jak my sami, czyli gesty, tempo mowy, mimika itd.

    Dzięki za wskazówki, poszukam.  

    Cytuj

  12. petrarodak 21.02.2010, 01:22

    Jester:
    To zjawisko (kontakt na tym poziomie) nazywane jest w NLP raportem (powrzucam kilka dziwnie brzmiących nazw, będzie łatwiej szukać). Sposobem uzyskania raportu jest “pacing” czyli odzwierciedlanie postawy ciała, gestów drugiej osoby.A to już jest tzw. leading (ang. prowadzenie). Osoba zaczyna odzwierciedlać twoją postawę i gesty na poziomie zbudowanego wcześniej raportu.
    Czy jakoś tak ;) Nie jestem specem.

    Jak nie spec, to kto?
    Czekam na dziwnie brzmiące nazwy!  

    Cytuj

Dodaj komentarz




W komentarzach działają niektóre tagi HTML

Subskrybuj komentarze do tego wpisu
Wgraj avatar - pamiętaj by użyć e-maila, którym posługujesz się tutaj na stronie.